Czy duży przebieg w samochodzie poleasingowym powinien odstraszać?
120 tysięcy kilometrów. 150 tysięcy. Czasem jeszcze więcej.
Dla części osób szukających samochodu używanego taka wartość na liczniku automatycznie oznacza jedno: „za dużo”. W efekcie trzyletnie lub czteroletnie auto poleasingowe z dobrze udokumentowaną historią zostaje odrzucone na rzecz starszego samochodu, który ma deklarowane 70 tysięcy kilometrów.
Tylko czy rzeczywiście niższy przebieg zawsze oznacza lepszy samochód?
Nie.
Duży przebieg w samochodzie poleasingowym powinien być ważnym elementem oceny auta, ale nie powinien działać jak automatyczny sygnał do rezygnacji z zakupu. Znacznie więcej mówi sposób, w jaki samochód był użytkowany, jego wiek, historia serwisowa, rodzaj pokonywanych tras i rzeczywisty stan techniczny.
Czasami auto mające 140 tysięcy kilometrów może być bardziej przewidywalnym zakupem niż samochód z deklarowanym przebiegiem o połowę mniejszym.
Jaki przebieg auta używanego jest duży?
Nie istnieje jedna wartość, po której samochód staje się „mocno zużyty”.
100 tysięcy kilometrów w samochodzie mającym trzy lata oznacza coś zupełnie innego niż taki sam przebieg w aucie dwunastoletnim.
W pierwszym przypadku samochód musiał być intensywnie użytkowany. Bardzo często oznacza to regularne pokonywanie długich tras. W drugim przypadku auto mogło jeździć stosunkowo niewiele, ale przez wiele lat wykonywać głównie krótkie przejazdy miejskie.
Dlatego pytając jaki przebieg auta używanego jest dobry, lepiej zacząć od innego pytania:
jak ten przebieg powstał?
To właśnie kontekst zmienia sposób oceny liczby widocznej na liczniku.
Dlaczego samochody poleasingowe często mają większy przebieg?
Samochody firmowe są kupowane po to, aby pracowały.
Mogą być używane przez handlowców, menedżerów, przedstawicieli regionalnych czy osoby regularnie podróżujące pomiędzy oddziałami firmy.
W efekcie przebieg rzędu 25, 30 czy 40 tysięcy kilometrów rocznie nie musi być niczym niezwykłym.
Po trzech latach użytkowania taki samochód może mieć 90, 120 albo 150 tysięcy kilometrów.
Na pierwszy rzut oka wygląda to dużo.
Trzeba jednak pamiętać, że część tych kilometrów mogła zostać przejechana po drogach ekspresowych i autostradach, przy rozgrzanym silniku i stosunkowo stabilnych warunkach pracy.
To zupełnie inny sposób użytkowania niż codzienne pokonywanie kilku kilometrów po mieście, częste uruchamianie zimnego silnika, jazda w korkach i ciągłe ruszanie oraz hamowanie.
150 tys. km w trasie może wyglądać inaczej niż 70 tys. km po mieście
Przebieg nie pokazuje liczby uruchomień silnika.
Nie mówi, ile razy samochód stał przez godzinę w korku.
Nie pokazuje, jak często pokonywał odcinki po dwa lub trzy kilometry.
Nie mówi też, czy wcześniejszy kierowca regularnie korzystał z autostrady.
A wszystkie te rzeczy mają znaczenie dla zużycia samochodu.
Auto, które codziennie pokonuje 150 kilometrów w trasie, może bardzo szybko nabić duży przebieg. Jednocześnie duża część jego eksploatacji odbywa się przy stałej temperaturze pracy silnika, na wyższych biegach i bez ciągłego przyspieszania oraz hamowania.
Samochód użytkowany wyłącznie w centrum Warszawy może mieć po kilku latach znacznie mniej kilometrów, ale dużo więcej cykli rozruchu, pracy na zimno i czasu spędzonego w korkach.
Dlatego samo stwierdzenie:
„ten ma 140 tysięcy, a tamten tylko 70”
nie wystarcza do oceny, który samochód jest w lepszym stanie.
Auto poleasingowe – przebieg jest tylko jednym z parametrów
Kupujący często zaczynają poszukiwanie samochodu od ustawienia maksymalnego przebiegu w wyszukiwarce.
80 tys. km.
100 tys. km.
Czasem jeszcze mniej.
Takie podejście ma sens jako wstępna selekcja, ale zbyt agresywny filtr może wykluczyć wiele interesujących samochodów.
Szczególnie dotyczy to młodych aut poleasingowych.
Trzyletni samochód mający 130 tysięcy kilometrów może być nadal nowoczesnym, dobrze wyposażonym autem z potwierdzoną historią.
Jeżeli kupujący ustawi limit na 80 tysięcy kilometrów, nawet go nie zobaczy.
Warto więc traktować przebieg auta poleasingowego jako jeden z elementów układanki, a nie najważniejszy warunek zakupu.
Historia przebiegu jest ważniejsza od samej liczby
Znacznie bardziej wartościowa od jednego odczytu na zegarach jest możliwość zobaczenia, jak przebieg zmieniał się przez kolejne lata.
Przykładowo:
po pierwszym roku 38 000 km,
po drugim 76 000 km,
po trzecim 112 000 km,
a przy sprzedaży 139 000 km.
Taka historia pokazuje regularną, intensywną eksploatację.
Jeżeli dodatkowo kolejne wartości pojawiają się w dokumentacji serwisowej, podczas badań technicznych i na fakturach, przebieg staje się znacznie bardziej wiarygodny.
Porównajmy to z innym autem.
Na liczniku 72 tysiące kilometrów, ale bez faktur, bez spójnej historii serwisowej i bez możliwości odtworzenia wcześniejszych odczytów.
Który samochód daje kupującemu więcej informacji?
Właśnie dlatego udokumentowany większy przebieg może być bardziej wartościowy niż niski przebieg, którego trudno potwierdzić.
Czy duży przebieg oznacza większe zużycie?
Tak, ale nie w tak prosty sposób, jak często się zakłada.
Każdy przejechany kilometr powoduje zużycie części samochodu. Przy 150 tysiącach kilometrów nie należy oczekiwać stanu identycznego jak w aucie mającym 30 tysięcy.
W większym stopniu mogą być zużyte elementy zawieszenia, fotele, kierownica, hamulce czy podzespoły układu napędowego.
Tyle że przy zakupie używanego samochodu nie chodzi o znalezienie auta bez jakiegokolwiek zużycia.
Chodzi o to, czy stopień zużycia odpowiada przebiegowi, wiekowi i cenie samochodu.
Jeśli auto ma duży przebieg, ale było regularnie serwisowane, a najważniejsze elementy eksploatacyjne wymieniano zgodnie z potrzebami, jego rzeczywisty stan może być bardzo dobry.
Serwis ma większe znaczenie niż magiczna granica 100 tys. km
100 tysięcy kilometrów jest często traktowane jak psychologiczna granica.
Poniżej samochód wydaje się „świeży”.
Powyżej zaczyna być postrzegany jako mocno wyeksploatowany.
Z technicznego punktu widzenia taka sztywna granica nie istnieje.
Znacznie ważniejsze jest to, co działo się z samochodem przez cały okres eksploatacji.
Czy olej był wymieniany regularnie?
Czy skrzynia biegów była obsługiwana zgodnie z wymaganiami?
Czy naprawiano usterki na bieżąco?
Czy samochód przechodził regularne przeglądy?
Czy elementy eksploatacyjne były wymieniane wtedy, kiedy rzeczywiście tego wymagały?
Auto mające 150 tysięcy kilometrów i dobrą dokumentację może być bardziej przewidywalne niż samochód mający 80 tysięcy kilometrów, którego właściciel ignorował serwis.
Duży przebieg a diesel
W przypadku samochodów poleasingowych z silnikiem Diesla większy przebieg jest szczególnie częsty.
To naturalne, ponieważ właśnie takie samochody często wybierane są do regularnych, długich tras.
Dla diesla taki sposób użytkowania może być znacznie bardziej odpowiedni niż codzienna jazda na kilku kilometrach.
Dłuższe przejazdy pozwalają silnikowi osiągnąć właściwą temperaturę pracy i tworzą lepsze warunki dla działania układów odpowiedzialnych za oczyszczanie spalin.
Nie oznacza to oczywiście, że każdy diesel z dużym przebiegiem będzie dobrym zakupem.
Przed zakupem trzeba ocenić między innymi stan turbosprężarki, układu wtryskowego, filtra cząstek stałych, skrzyni biegów i pozostałych podzespołów.
Sam przebieg nadal nie daje pełnej odpowiedzi.
Duży przebieg a samochód benzynowy i hybrydowy
Podobne zasady dotyczą samochodów benzynowych oraz hybryd.
W aucie benzynowym również warto sprawdzić sposób wcześniejszej eksploatacji, historię wymian oleju oraz stan osprzętu silnika.
W hybrydzie oprócz klasycznych elementów samochodu należy zweryfikować także układ hybrydowy i kondycję baterii trakcyjnej.
Hybryda z przebiegiem 150 tysięcy kilometrów nie musi być automatycznie złym wyborem.
Znacznie ważniejszy jest stan konkretnego samochodu.
Młodsze auto z większym przebiegiem czy starsze z mniejszym?
To jeden z najciekawszych dylematów na rynku samochodów używanych.
Za podobną kwotę można czasami kupić:
trzyletni samochód poleasingowy z przebiegiem 140 tys. km
albo
siedmioletnie auto prywatne z przebiegiem 75 tys. km.
Które jest lepsze?
Nie da się odpowiedzieć bez sprawdzenia konkretnych samochodów.
Młodsze auto może oferować nowsze systemy bezpieczeństwa, lepsze multimedia, nowocześniejszy silnik oraz mniejsze zużycie wynikające z wieku materiałów.
Starsze może mieć mniejszy przebieg, ale jednocześnie większe znaczenie zaczyna mieć upływ czasu.
Elementy gumowe, uszczelnienia, zawieszenie, klimatyzacja czy elektronika starzeją się również wtedy, gdy samochód nie pokonuje dużej liczby kilometrów.
Wiek i przebieg należy więc zawsze analizować razem.
Kiedy duży przebieg powinien wzbudzić ostrożność?
Nie sam przebieg jest problemem.
Problemem jest sytuacja, w której liczba kilometrów nie pasuje do historii lub stanu auta.
Warto dokładniej przyjrzeć się samochodowi, jeśli:
- kolejne odczyty przebiegu są niespójne,
- dokumentacja serwisowa ma duże luki,
- stan wnętrza nie odpowiada deklarowanej liczbie kilometrów,
- samochód ma większy przebieg, ale nie ma informacji o ważnych czynnościach serwisowych,
- sprzedający nie potrafi wyjaśnić sposobu wcześniejszego użytkowania,
- widoczne są zaniedbania sugerujące nieregularną obsługę,
- historia samochodu jest trudna do zweryfikowania.
Duży przebieg z dobrą historią jest czymś zupełnie innym niż duży przebieg i brak informacji.
Co sprawdzić w samochodzie poleasingowym z dużym przebiegiem?
Przy takim aucie szczególnie warto zwrócić uwagę na kilka obszarów:
- ciągłość historii serwisowej,
- kolejne odczyty przebiegu,
- stan silnika i skrzyni biegów,
- zawieszenie i układ kierowniczy,
- hamulce,
- kondycję wnętrza,
- stan klimatyzacji i wyposażenia elektrycznego,
- historię wcześniejszych napraw blacharsko-lakierniczych,
- termin wykonania większych czynności serwisowych,
- zgodność rzeczywistego stanu auta z dokumentacją.
Im większy przebieg, tym bardziej warto wiedzieć, co zostało już wymienione.
Samochód, w którym część kosztownych elementów eksploatacyjnych została niedawno wymieniona i jest to udokumentowane, może być bardzo interesującą propozycją.
Przebieg powinien mieć odzwierciedlenie w cenie
Duży przebieg nie oznacza, że należy samochód odrzucić.
Powinien jednak być uwzględniony w jego wartości.
Dwa identyczne modele z tego samego roku, z podobnym wyposażeniem i historią, ale różniące się przebiegiem o 80 tysięcy kilometrów, nie powinny być automatycznie wycenione tak samo.
Właśnie tutaj pojawia się jedna z zalet samochodów poleasingowych z większym przebiegiem.
Mogą pozwolić kupującemu wejść w młodszy rocznik, wyższy segment albo bogatsze wyposażenie za kwotę, za którą samochód z bardzo małym przebiegiem byłby trudno dostępny.
Dla osoby, która potrafi właściwie ocenić historię i stan auta, może to być bardzo rozsądny kompromis.
Nie kupuj przebiegu. Kupuj konkretny samochód
To chyba najważniejsza zasada.
Na rynku samochodów używanych nie kupujemy cyfry wyświetlanej na liczniku.
Kupujemy konkretny samochód.
Jego silnik, skrzynię biegów, zawieszenie, historię, wyposażenie, wcześniejszy sposób użytkowania i ogólny stan.
Dlatego filtrowanie ofert wyłącznie według przebiegu może prowadzić do paradoksalnej sytuacji.
Kupujący odrzuca młodszy, zadbany samochód z pełną historią, bo ma 130 tysięcy kilometrów, a następnie wybiera starsze auto mające deklarowane 75 tysięcy, o którym wiadomo znacznie mniej.
Niższy przebieg wygląda lepiej w ogłoszeniu.
Nie zawsze oznacza jednak lepszy zakup.
Samochody poleasingowe z potwierdzonym przebiegiem w Arctos
W Arctos Group w Warszawie oferowane są samochody poleasingowe i używane pochodzące z polskich sieci dealerskich.
Przy takich autach szczególne znaczenie ma możliwość poznania ich wcześniejszej historii.
Kupujący może zwrócić uwagę nie tylko na aktualne wskazanie licznika, ale również na przebieg samochodu w kolejnych latach, historię serwisową i sposób wcześniejszej eksploatacji.
W ofercie można znaleźć zarówno auta z mniejszym, jak i większym przebiegiem.
I właśnie dlatego warto porównywać je jako konkretne egzemplarze.
Samochód mający 140 tysięcy kilometrów może okazać się świetnie udokumentowanym, kilkuletnim autem, które przez większość życia regularnie pokonywało długie trasy.
Inny egzemplarz z mniejszym przebiegiem może lepiej odpowiadać osobie, która chce użytkować samochód jeszcze przez wiele lat i planuje bardzo duże roczne przebiegi.
Nie istnieje jedna dobra odpowiedź dla wszystkich.
Czy samochód poleasingowy z dużym przebiegiem warto kupić?
Tak, jeśli jego stan, historia i cena tworzą rozsądną całość.
Samochodu mającego 120 czy 150 tysięcy kilometrów nie należy automatycznie skreślać.
Znacznie ważniejsze jest to, czy przebieg jest potwierdzony, czy auto było regularnie serwisowane i jak było wcześniej użytkowane.
Przy samochodach poleasingowych większy przebieg często wynika z normalnego charakteru ich pracy.
Może nawet oznaczać, że duża część kilometrów została pokonana w trasie.
Jeżeli szukasz samochodu poleasingowego w Warszawie, sprawdź aktualną ofertę Arctos Group. Porównaj samochody nie tylko według liczby kilometrów, ale również wieku, historii serwisowej, wyposażenia i rzeczywistego stanu.
150 tysięcy kilometrów nie mówi, czy samochód jest dobry. Mówi jedynie, jak daleko przejechał. O tym, jak został przejechany ten dystans, opowiada dopiero historia auta.
FAQ - duży przebieg w samochodzie poleasingowym
-
Czy 150 tys. km to dużo dla samochodu używanego?
-
Czy warto kupić samochód poleasingowy z dużym przebiegiem?
-
Czy 120 tys. km w trzyletnim samochodzie to za dużo?
-
Co jest lepsze: młodszy samochód z dużym przebiegiem czy starszy z małym?
-
Czy przebieg autostradowy jest lepszy od miejskiego?
-
Jak sprawdzić, czy przebieg samochodu jest wiarygodny?
-
Czy duży przebieg oznacza większe koszty po zakupie?
-
Jaki przebieg auta używanego jest najlepszy?
-
Czy samochód z niskim przebiegiem zawsze jest lepszy?
-
Gdzie znaleźć samochody poleasingowe z potwierdzonym przebiegiem w Warszawie?
